Kurde. Wyzwiecie mnie od noobów itd, ale chuj... Zaczynamy: Kumpel podobno znalazł czystego elfa na necie. Mówie, wrzuć na speedy, ściągne, wypróbuje itp. Ściągam, instaluję, wszystko ładnie, pięknie, aż tu nagle... readme. Pisze, że trzeba włączyć jakiś jebany program, by jebnąć cracka do elfa. Włączam, a tu zonk. Dopiero wtedy pomyślałem, że po włączeniu może mi się key albo jakieś gówno wpierdolić. Chciałem włączyć menadżer zadań, żeby wyłączyć uciążliwy proces, a tu : menedżer zadań został wyłączony przez administratora. I teraz rodzi się me pytanie - co robić, by wyjebać to gówno, oraz móc znów korzystać z menadżera?! Jeżeli ktoś chce, to mogę wrzucić tego elfa zasranego na speedy i komuś na pw posłać w celu pomocy mi. @edit Ten feralny plik (po jego nazwie i otworzeniu się skapłem, że to może być key) : Rejestr info =/ Z góry dziękuję. @edit2 Daaron : Nie można zaimportować >: błąd przy otwieraniu pliku. Mogła nastąpić awaria systemowa albo dysku. W takim razie, chyba tylko format wchodzi w grę? @edit3 Hijackiem sprawdzałem, nic nie wykazał, ale Norton Security Scan znalazł jakieś gówno w rejestrze, przypuszczam, iż może to być to : HKEY_LOCAL_MACHINE\Software\Microsoft\Windows\Curr entVersion\Run->Systool Co o tym sądzisz?